dsc0035640Każdego roku pierwsze dni września wypełniają niebo nad Beskidami skrzydlatymi gośćmi. Jednak żadna to atrakcja dla ornitologów. To lotnicy przybywają z okolic bliższych i dalszych, aby podzielić się swoją pasją z mieszkańcami Bielska. Ci z niecierpliwością i radosnym podnieceniem wyczekują lotniczych atrakcji, organizatorzy zaś, im bliżej jest dnia rozpoczęcia lotniczego festynu, z niepokojem spoglądają na niebo. Co w tym roku przyniesie nam pogoda? Już nie raz potrafiła zepsuć tę, w każdym innym aspekcie dopiętą na ostatni guzik, imprezę. I w tym roku znów było blisko pogodowej katastrofy. 

Sobotni poranek przywitał nas podstawą chmur, która nawet ptaki zmuszała do spacerów. Jednak wiara, że „będzie dobrze”, organizatorów i tłumnie ściągającej na bielskie lotnisko publiczności potrafi zdziałać cuda. Około południa niebo nad lotniskiem zaczęło się przecierać i dłużej bohaterowie imprezy nie mogli zwlekać. W powietrze wystartował Uwe Zimmermann na swej żółtej Extrze 300, tuż po nim Jungman prowadzony ręką Leszka Matuszka, dalej debiutujący na bielskim pikniku Pipistrel Virus z Nejcem Fraganelim (Słowenia), ultralajty, AN-2 z pasażerami i Cessna 206 ze skoczkami. Tymczasem pogoda znów zaczęła się psuć. Nie udało jej się jednak przeszkodzić w części oficjalnej, gdy widownia witała honorowych gości – patrona bielskiego pikniku, prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta, oraz mistrzów świata w szybownictwie – Sebastiana Kawę oraz Zbigniewa Nieradkę. 

Niedziela, po kapryśnej sobotniej pogodzie, zapowiadała się ciekawiej. I tak rzeczywiście było. W powietrzu i na wystawach zaprezentowały się wszystkie zaplanowane maszyny. Jak co roku mistrzowski pokaz dali: latający solo i w zespole perfekcyjny litewski akrobata Jurgis Kairys, tym razem na samolocie Su-26 i w towarzystwie zespołu Aerobatic Yakers z Rumunii, na dwóch samolotach Jak-52 TW (Ioan Postolache, Daniel Stefanescu). Nie mogło i w tym roku zabraknąć niecodziennego widowiska, jakim jest pokaz akcji gaśniczej przy użyciu Dromadera. Tradycyjnie zaprezentowały się samoloty: Orka, motolotnie, Adam Labus na Zlinie-526 AFS, Artur Frączek na Zlinie-526 F, Zlin-142 z Andrzejem Wernickem, Antoni Nowak na samolocie Piper Cub, Jacek Żak na Moquito i wielu, wielu innych przyjaciół bielskiego aeroklubu. Sebastian Kawa, Wojtek Kos i Michał Ombach zademonstrowali możliwości szybowców. Największą jednak atrakcją, bo najgłośniejszą i nieczęstą na tego typu imprezach, był dwukrotny przelot pary wojskowych samolotów F-16 Jastrząb z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach. 

niedzielny wieczór, kiedy widzowie opuszczali niespiesznie nasze lotnisko, piloci odlatywali do domów, a pozostali, wraz z mechanikami, chowali maszyny do hangarów, wreszcie organizatorzy mogli odetchnąć z ulgą – kolejny, dziewiąty już raz, mimo złośliwości aury, udało się zabawić mieszkańców Bielska i zakończyć bezpiecznie Międzynarodowy Piknik Lotniczy Euroregionu Beskidy. 

Dziękujemy i zapraszamy za rok!

fot. Jarosław Kubala

Lotnisko macierzyste

biernatyAirport Biernat

62-023 Gądki
ul. Poznańska 3
info@airport-biernat.pl
tel. +48 609 121 626
rezerwacje +48 697 977 356

Znajdź na mapie »

Fregata J6

Więcej…

© Polskie Stowarzyszenie Motoszybowcowe im. Antoniego KOCJANA